← Ambasadorzy  ·  Założycielka

Carla Laszlo, założycielka Pay With Smile

Carla Laszlo.

Ta, która zapoczątkowała ruch — i daje pierwsza: swoimi rękami, czasem i sercem. Pay With Smile zaczęło się od niej.

Jak to wszystko się zaczęło

Siedem lat temu Carla zorganizowała pierwsze wydarzenie bezpłatnej dermopigmentacji. Stowarzyszenie jeszcze nie istniało. Nie było wielkiego planu, strategii ani marki. Było tylko proste przekonanie, które nosi w sobie od ponad dwudziestu lat: że ludzie potrzebujący zabiegu estetycznego nie powinni być zmuszeni radzić sobie sami.

To nie był kaprys. To nie była kampania. To była naturalna kontynuacja tego, co Carla robiła od zawsze — pracować, dawać, być obok kogoś, kto naprawdę tego potrzebuje.

Na pierwszym wydarzeniu sprawy potoczyły się szybko i pięknie. Zainteresowały się telewizje i stacje radiowe. Przyjechało ponad 35 artystów z całego kraju, wszyscy gotowi podarować czas i pracę. Odzew był przytłaczający — od artystów, od szerokiej publiczności, od beneficjentek, które przekroczyły próg. Carla zrozumiała wtedy, że nie jest sama w tym, co czuje. Że cała branża potrafi bić tym samym sercem.

Dlaczego to robi

Jest pewien rodzaj piękna w pracy ze zwykłą klientką. Jest technika, jest satysfakcja z dobrze wykonanej pracy, jest relacja. Ale jest też inny rodzaj pracy — taki, w którym naprawdę coś zmieniasz.

Carla pracowała kiedyś z trzynastoletnią dziewczynką, z łysieniem od dziesiątego miesiąca życia. Nigdy nie miała ani jednego włosa. Żadnej brwi, żadnej rzęsy, niczego. Wtedy zrozumiała, że „zmienić życie" to nie jest zwykłe powiedzenie. To coś konkretnego, widocznego, natychmiastowego — zmiana, którą widać na twarzy człowieka w sekundzie, gdy spogląda w lustro. Tej reakcji, tej wdzięczności nie da się porównać z żadną sumą pieniędzy.

Gdy doszłam do pewnego poziomu i stałam się dobrze znana w swojej dziedzinie, zapragnęłam więcej. A „więcej" dla mnie znaczy widzieć, że moja praca zmienia czyjeś życie. To jest maksimum w naszej dziedzinie — dawać coś, czego nie da się zmierzyć.

To coś, co dzieje się również wtedy, gdy dajesz komuś zawód, kurs, drogę. Ale to inny rodzaj dobra. Ten jest najbardziej bezpośredni.

Co zostało zbudowane, krok po kroku

Carla nie zbudowała Pay With Smile sama — i jako pierwsza to mówi.

Przez lata klientki, które przekraczają jej próg, też były częścią tego łańcucha. Każdy płatny zabieg umożliwia jeden bezpłatny. Kto wybiera pracę z Carlą, inwestuje, nawet o tym nie wiedząc, również w kogoś, kogo inaczej nie byłoby na to stać. Taka zawsze była prosta logika stojąca za tym wszystkim.

Co więcej, Carla dystrybuuje w Rumunii pewne pigmenty i pewien sprzęt. Artyści z sieci Pay With Smile, którzy oferują bezpłatne zabiegi, otrzymali produkty, pigmenty i urządzenia — również bezpłatnie. Jeden zasób karmi drugi. Jeden gest umożliwia kolejny.

A jednak zapotrzebowanie rośnie. Ludzi, którzy potrzebują pomocy, jest więcej, niż jeden człowiek jest w stanie objąć, choćby najbardziej oddany. Carla doszła do granicy tego, co może zrobić sama. Pigmenty kosztują. Sprzęt kosztuje. I czas ma swój kres.

Branża, która oddaje

Wydarzenie rosło z roku na rok. Coraz więcej artystów chce się zaangażować, coraz więcej chce być częścią czegoś większego niż grafik pracy.

To mówi coś ważnego o branży beauty: że potrafi być hojna. Że ci, którzy żyją z piękna, mogą świadomie wybrać, by dawać też coś innego.

Dopóki mamy klientki i żyjemy w branży piękna, pięknie jest dawać coś w zamian. Nie dlatego, że musimy. Lecz dlatego, że możemy.

Dlaczego potrzebujemy Ciebie, teraz

Pay With Smile doszło do tego miejsca dzięki jednemu człowiekowi, hojności klientek i solidarności artystów. Zmieniło już życie. Odbudowało twarze. Oddało coś, co zabrała choroba lub łysienie. Ale jeden człowiek nie może już udźwignąć wszystkiego.

Doszliśmy aż tutaj. Stąd możemy więcej — ale musimy być liczniejsi. Jeden człowiek zmienił już wszystko, co się dało. Można jeszcze więcej, ale potrzebny jest zespół.

Jeśli jesteś artystą, który chce podarować czas i pracę, Twoje miejsce jest w zespole. Jeśli jesteś firmą, która chce, by jej nazwa była związana z czymś, co ma znaczenie, zostań Ambasadorem. Jeśli jesteś człowiekiem, który chce zrobić konkretne dobro — przekazując 3,5% podatku lub wpłacając darowiznę bezpośrednio — wiedz, że każdy lej trafia do kogoś, kto spojrzy w lustro i znów się rozpozna.

To jest Pay With Smile. Nie kampania. Ruch zbudowany z ludzi, którzy postanowili zrobić więcej, niż mogli zrobić sami.

Ty też możesz być częścią tej historii — jako artysta, jako wolontariusz, jako Ambasador lub poprzez darowiznę. Każdy gest staje się rekonstrukcją.

Wesprzyj ruch →